Strona 1 z 81

Czego nie lubię w postcrossingu?

PostNapisane: 2011-12-28, 20:37
przez Świeczek
Temat kontrowersyjny, na który pomysł przyszedł mi przy moich pierwszych postach w dziale powitalnym. Bo filokartystyka to nie tylko wymiana kartek za pomocą portalu nie-społecznościowego.

Próbowałam PC, mam konto (przydaje się do oglądania), mam niespełna 20 otrzymanych. I ta ilość kartek mnie skutecznie zniechęciła. Były albo nieładne, albo widocznie wysłane na odczepnego. Stanowiły raczej rozczarowanie, niż radość. Zadałam sobie zatem pytanie, po co mi to, po co inwestowanie, z którego nie mam satysfakcji.

Zapytacie zatem, co i jak zbieram. Przede wszystkim, proszę i namawiam znajomych. Ludzie teraz dużo podróżują, najbliżsi pamiętają o mnie na stałe, od nienajbliższych też łatwo wyciągnąć kartkę - mało kto odmawia tej mało problematycznej przysłudze, jaką jest wysłanie jednej kartki. Regularnie piszę i przypominam o tym via portale społecznościowe, blog jest w budowie. Nawiązałam też kontakt z kilkoma blogerami pocztówkowymi z innych krajów (jak i mam nadzieję, że na tym forum chętnych do wymian kiedyś znajdę). Niektóre kartki zbieram też poprzez samodzielne zakupy (Atelier NI, przepisy). Kartki stanowią też element pamiątek z podróży (gdy będę mieć większy dom, część zamierzam oprawić i powiesić).

Wolę stawiać na jakość, niż na ilość (choć zazdroszczę Wam codziennie pełnej skrzynki). Ale za to każda moja kartka bez wyjątku mi się podoba i raduje - bo nawet gdy jest to obiektywnie nieładna Ukraina, to została wybrana i wysłana specjalnie dla mnie, od kogoś, kto myślał właśnie o mnie, a nie trafił na mnie przez losowy generator.

No, to wypowiedziałam się :mrgreen:

PostNapisane: 2011-12-28, 20:45
przez likevel
Świeczek napisał(a):Niektóre kartki zbieram też poprzez samodzielne zakupy (Atelier NI, przepisy).

W jaki sposób kupujesz NI? Bywasz za granicą?

Ja się przyznam, że ładniejsze kartki zostawiam na swapy. Nie znaczy to, że wysyłam jakieś paskudztwa, zawsze staram się wysłać coś jak najbardziej odpowiadającego preferencjom wylosowanej osoby. Po prostu moje zapytania o swapy najczęściej dotyczącą moich faworytów, także wiedząc, że otrzymam swoją ulubioną kartkę, chcę odwdzięczyć się czymś naprawdę fajnym.

Re: Dlaczego nie lubię postcrossingu?

PostNapisane: 2011-12-28, 20:49
przez ven-a
Świeczek napisał(a):Wolę stawiać na jakość, niż na ilość (choć zazdroszczę Wam codziennie pełnej skrzynki). Ale za to każda moja kartka bez wyjątku mi się podoba i raduje - bo nawet gdy jest to obiektywnie nieładna Ukraina, to została wybrana i wysłana specjalnie dla mnie, od kogoś, kto myślał właśnie o mnie, a nie trafił na mnie przez losowy generator.

No, to wypowiedziałam się :mrgreen:


Ale zaraz, jak mi losuje jakąś osobę, to poprzez podany przez nią opis również specjalnie DLA TEJ osoby wybieram kartkę. I wysyłam ją specjalnie dla tej osoby, myśląc właśnie o niej ;-)

PostNapisane: 2011-12-28, 20:55
przez Świeczek
W jaki sposób kupujesz NI? Bywasz za granicą?

Tak. To, co mam, pochodzi z czasów, gdy mieszkałam w Paryżu oraz z tegorocznych wakacji we Francji. Ponadto, moja przyjaciółka jest teraz na Erasmusie w Nantes - mam nadzieję, że coś dla mnie upoluje. Generalnie jednak to zbieranie "na lata" - acz do Paryża uwielbiam wracać, więc mam nadzieję skompletować całość.

Ale zaraz, jak mi losuje jakąś osobę, to poprzez podany przez nią opis również specjalnie DLA TEJ osoby wybieram kartkę. I wysyłam ją specjalnie dla tej osoby, myśląc właśnie o niej ;-)

Tyle że to, co dostawałam, nie odzwierciedlało takiego podejścia... Zobacz, ile jest w wątku o otrzymanych kartkach narzekań na "beznadziejne offy". Szkoda mi zachodu i energii, wolę od razu przejśc do tzw. swapowania i innych źródeł ;-)

Re: Dlaczego nie lubię postcrossingu?

PostNapisane: 2011-12-28, 20:55
przez Ania
Świeczek napisał(a):Próbowałam PC, mam konto (przydaje się do oglądania), mam niespełna 20 otrzymanych. I ta ilość kartek mnie skutecznie zniechęciła. Były albo nieładne, albo widocznie wysłane na odczepnego. Stanowiły raczej rozczarowanie, niż radość. Zadałam sobie zatem pytanie, po co mi to, po co inwestowanie, z którego nie mam satysfakcji.


Marysiu, zlituj się a jak ktoś ma wybrać coś co Ci sie spodoba jak nie piszesz w swoim profilu ani słowa o tym jakie kartki lubisz.

http://www.postcrossing.com/user/swieczek

No common, nikt nie czyta w myślach. Mnie też sie zdarza, że ktoś się nie wstrzeli. Albo że ludzie wprost piszą, że są z malutkiej miejscowości po środku fińskiej tundry i tam mają tylko takie kartki. I ja to rozumiem, to część zabawy. I wiele z tych kartek sprawiło mi szczególną radość bo np. ktoś mi wysłał kartkę ze zdjęciem gospody gdzie 30 lat temu miał wesele i opisał jaki jest szczęśliwy w małżeństwie itd. Ale zdarzało mi się też dostać tak piękne kartki, ze jakbym mogła to zafavowałabym je 100 razy.

PostNapisane: 2011-12-28, 20:57
przez Bozia
Zobacz, ile jest w wątku o otrzymanych kartkach narzekań na "beznadziejne offy". Szkoda mi zachodu i energii, wolę od razu przejśc do tzw. swapowania i innych źródeł


I tu się podpisuję z czystym sumieniem

PostNapisane: 2011-12-28, 20:59
przez Świeczek
Bowiem, droga Aniu, wykasowałam swój profil (tzn. jego treść), odkąd jest on nieaktywny.

Żeby było jasne - nikogo nie posądzam o celowe wysyłanie nieładnych kartek, czy cokolwiek. Po prostu MNIE postcrossing nie bawi, prawdopodobnie jest to również kwestia całkowitego braku relacji z innymi uczestnikami. Mnie to przeszkadza. Innym nie, i fajnie, każdy jest różny. Przedstawiłam swoje zdanie, do czego chyba mam prawo.

Aha, nie wiem, czemu nazwałaś mnie "Mery", ale bardzo proszę, nie rób tego więcej.

PostNapisane: 2011-12-28, 21:06
przez Ania
Świeczek napisał(a):Bowiem, droga Aniu, wykasowałam swój profil (tzn. jego treść), odkąd jest on nieaktywny.


Aha, to cofam komentarz. Po prostu ja dość często losuję osoby które mają pusty choć aktywny profil i potem obgryzam paznokcie bo strasznie chciałabym wysłać im coś co im się podoba a nie wiem co to mogłoby być.

Świeczek napisał(a): Żeby było jasne - nikogo nie posądzam o celowe wysyłanie nieładnych kartek, czy cokolwiek. Po prostu MNIE postcrossing nie bawi, prawdopodobnie jest to również kwestia całkowitego braku relacji z innymi uczestnikami. Mnie to przeszkadza. Innym nie, i fajnie, każdy jest różny. Przedstawiłam swoje zdanie, do czego chyba mam prawo.


Nie no pewnie że masz prawo. Jesli sie poczułaś zaatakowana to przepraszam, nie to było moim celem. Ja akurat uważam, ze są użytkownicy którzy wysłają świadomie okropne kartki na odczepnego. Ale wiem też, że często ludzie wysyłają to co jest dostępne i choćby bardzo chcieli to się w nasze preferencje nie wstrzelą. I wiem że czasem ja losuję profil do którego pomimo kilkuset czystych kartek w pudełku nie jestem w stanie nic dopasować. Np. pani którą interesują tylko kartki z krowami :roll: .

Świeczek napisał(a): Aha, nie wiem, czemu nazwałaś mnie "Mery", ale bardzo proszę, nie rób tego więcej.


Z rozpędu - mam przyjaciółkę Marysię do której zawsze sie tak zwracam. Jeśli Ty tego nie lubisz to już nie będę. I poprawiłam wyżej.

PostNapisane: 2011-12-28, 21:08
przez Świeczek
To się porozumiałyśmy :)

Mam nadzieję, że (zgodnie z nazwą) i dla nie-postcrosserów miejsce na forum miłośników kartek się znajdzie :)

PostNapisane: 2011-12-28, 21:19
przez Ania
Świeczek napisał(a):To się porozumiałyśmy :)

Mam nadzieję, że (zgodnie z nazwą) i dla nie-postcrosserów miejsce na forum miłośników kartek się znajdzie :)


No ba! My serca mamy wielkie :mrgreen: . [napijmy sie]

PostNapisane: 2011-12-28, 22:12
przez BabeOfJazz
Ania napisał(a): Ja akurat uważam, ze są użytkownicy którzy wysłają świadomie okropne kartki na odczepnego. Ale wiem też, że często ludzie wysyłają to co jest dostępne i choćby bardzo chcieli to się w nasze preferencje nie wstrzelą.

Są np tacy, którzy wszystkim wysyłają jedną, konkretną kartkę, niekoniecznie urodziwą w dodatku... A zauważyłam, że przede wszystkim są to Holendrzy.
W moim mieście niestety nie ma dużego wyboru, tylko widoki morza i miasta (więc nikomu nie wyślę kotka lub pieska), a większość singleview są identyczne, brakuje 'podstawowych' wizytówek miasta - np latarni (a przecież wiele osób na nie poluje). Dlatego rozumiem, że i ja nie zawsze dostanę to, na co liczę... ; )

Ja podłączyłam się do postcrossingu, ponieważ kiedyś, w gimnazjum, marzyłam by dostać kartkę z Japonii (chyba pisałam o tym w temacie powitalnym). Nie interesuje mnie zbieranie znaczków czy kartek samo w sobie. Zależy mi na tym, żeby dostać kartkę ze znaczkiem i stempelkiem z każdego zakątka na Ziemi, chodzi o to, żeby ta pocztówka podróżowała tysiące kilometrów. Mimo, że dopiero zaczęłam przygodę z PC, dostałam więcej tych paskudnych kartek, ale są też takie widokówki, na które się patrzy i mówi 'tam kiedyś pojadę'. To właśnie jeden z powodów, dla których korzystam z możliwości PC - dowiaduję się o miejscach na świecie, które być może kiedyś odwiedzę... : ) Mam już jedno takie, nawet zaplanowałam podróż na sierpień : )

PostNapisane: 2011-12-28, 22:55
przez Świeczek
Zależy mi na tym, żeby dostać kartkę ze znaczkiem i stempelkiem z każdego zakątka na Ziemi, chodzi o to, żeby ta pocztówka podróżowała tysiące kilometrów


To w pełni rozumiem :-D Dlatego moim podstawowym zbiorem są widokówki zagraniczne. I kocham każdą z osobna!

PostNapisane: 2011-12-28, 23:25
przez Świeczek
pasazerka napisał(a):spore znaczenie dla wielu osób ma też to, co samemu się wysyła. jak się wysyła na przykład wspomniane przez BabeofJazz jeden wzór, który często wygląda tak, że pożal się Boże, to mnie na przykład od razu to zniechęca do starania się dla takiej osoby. żeby nie było, na Twój profil nie wchodziłam, kartek otrzymanych i wysłanych nie przeglądałam, więc nie mówię tego jako przytyk.

Aż przejrzałam swoje wysłane :mrgreen: Większość była albo wg życzenia albo wg mojego dopasowania do hasła "orginal" i tym podobnych ( te miały favy lub miłe komentarze). Czasami z braku pomysłu albo inspiracji w profilu słałam po prostu Poznań. Czyli sądzę, że mieściłam się w ogólnie przyjętych granicach.

ja powiem tylko, że nie od razu Rzym zbudowano, a tym samym nie od razu dostaje się ładne kartki. każdy chciałby wszystko naj od razu, ale na to naj też w sumie trzeba zapracować.
ja chyba takie, które naprawdę dotyczą moich preferencji zaczęłam dostawać, nie wiem, koło 50 otrzymanej? świeżynkom wiele osób wysyła kartki takie sobie, czy to na zasadzie "nowy to i tak się ucieszy", czy też obawiając się, że jak nie zarejestruję tej kartki, bo się nagle znudzę to przynajmniej nie stracą jakiejś ładnej wartościowej.

Na pewno masz dużo racji, może się za szybko zniechęciłam. Z cała pewnością mam szczęście do rodziny i znajomych, którzy chętnie moją pasję wspierają. Zobaczymy, co będzie dalej, nie mówię "nie", konto wszakże nadal istnieje :) Kusi mnie wypróbowanie w profilu próśb o moje ulubione widoki okien, drzwi i ulic.

PostNapisane: 2011-12-28, 23:29
przez PharmacySeal
Bo główną ideą postcrossingu nie jest zbieranie przepięknych kartek ale radość z ich otrzymywania i wysyłania.

PostNapisane: 2011-12-29, 06:32
przez Draakhan
BabeOfJazz napisał(a):A zauważyłam, że przede wszystkim są to Holendrzy.

I z Singapuru. Nie zapominajmy o Singapurze ;)