Strona 18 z 19

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-06-12, 18:32
przez noushindiesirae
Kiedyś w gimnazjum pisaliśmy całą klasą listy do uczniów ze szkoły partnerskiej. Jak to u Francuzów bywa, szybko się im znudziło , a mnie bardzo tego brakowało :(.
Znalazłam wtedy Interpals net i moją pierwszą białoruską korespondentkę, a po listach (które dalej piszę), spodobało mi się wysyłanie pocztówek :) .

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-06-19, 17:06
przez glitter158
Dość niedawno się o tym dowiedziałam - na blogu. Strasznie podobało mi się co owa blogerka dostawała, w dodatku od osób z innych krajów, a ponieważ od dziecka lubiłam kartki postanowiłam się zarejestrować. :) Od miesiąca udało mi się wciągnąć w to kilka osób. [pajac]

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-06-26, 12:16
przez Rzenek
Do postcrossingu zachęcił mnie chłopak, który dostawał kartki z całego świata. Bardzo mi się spodobało to, że dostał kartkę od jakiejś starszej pani z wysp przy Afryce :D
A kręci mnie losowanie nowych osób, wypisywanie kartek i wyczekiwanie na kolejne kartki :D

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-07-25, 19:42
przez DomiMika
Zarejestrowałam się wczoraj, jutro wysyłam pierwsze kartki :)
Od zawsze zbierałam kartki, na początku z kotkami, później polubiłam (jak moja mama) takie ze zdjęciami z danego miasta. U mnie w rodzinie prawie wszyscy wysyłamy sobie kartki z wakacji i wyjazdów, a po otrzymaniu takowej od wujka z San Francisco zaczęłam dążyć, żeby mieć pocztówki z odległych krajów [lol]
Na postcrossing trafiłam wczoraj wieczorem, od razu mi się to spodobało :D Czekam niecierpliwie na pierwszą pocztówkę [oc]

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-09-08, 10:31
przez miszael
O postcrossingu dowiedziałem się od kuzynki, która pokazała mi kartki otrzymane z zagranicy i stronę postcrossing.com
Od razu mi się to spodobało. Niedługo po tym sam założyłem sobie konto i wysłałem pierwsze kartki.
Początkowo pociągała mnie idea zbierania widokówek z różnych stron świata, ale bardzo szybko przekonałem się, ile frajdy jest w samym wysyłaniu kartek. Osobiście bardzo lubię moment, w którym wybieram kartkę dla danej osoby (a mam naprawdę z czego wybierać). Czytając jej profil staram się ją choć trochę poznać i trafić w gust. Jest w tym coś osobistego. No i samo wypisywanie jest niezłą praktyką angielskiego.

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-09-11, 16:40
przez majcia
miszael napisał(a):O postcrossingu dowiedziałem się od kuzynki, która pokazała mi kartki otrzymane z zagranicy i stronę postcrossing.com


Miszael, miałam bardzo podobną historię - z tym, że u mnie prowodyrem nie była kuzynka, a kumpel ;D

miszael napisał(a):Początkowo pociągała mnie idea zbierania widokówek z różnych stron świata, ale bardzo szybko przekonałem się, ile frajdy jest w samym wysyłaniu kartek. Osobiście bardzo lubię moment, w którym wybieram kartkę dla danej osoby (a mam naprawdę z czego wybierać). Czytając jej profil staram się ją choć trochę poznać i trafić w gust. Jest w tym coś osobistego. No i samo wypisywanie jest niezłą praktyką angielskiego


Dokładnie tak - czytasz profil, szukasz, wysyłasz - niesamowita dawka endorfin! I ten moment, jak druga strona jest zadowolona z Twojego małego giftu [pajac]

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-11-13, 16:18
przez georginia
Ja o postcrossingu dowiedziałam się od koleżanki ze studiów, której współlokatorka miała takie "dziwne hobby" :p Wiadomość leżała gdzieś z tyłu głowy przez długi czas, zanim nabrałam odwagi by sama spróbować. Odgrzebałam wtedy pudełko z kartkami kupowanymi w dzieciństwie podczas podróży po Polsce. I oczywiście wpadłam w uzależnienie kupowania nowych kartek [torba na głowie]
Najbardziej ekscytujący moment - tak jak u majci! ;D
majcia napisał(a): Dokładnie tak - czytasz profil, szukasz, wysyłasz - niesamowita dawka endorfin! I ten moment, jak druga strona jest zadowolona z Twojego małego giftu [pajac]

A kiedy kartka wysłana przeze mnie oznaczona jest jako 'favourite' [h] to się rozpływam w środku [pajac]

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-11-21, 02:03
przez ~Nikitka~
Ja zbieram widokówki z miast od blisko 15 lat. Dlaczego zaczęłam? Na samym początku kupowałam widokówki z miejsc które sama odwiedziłam, jednak zaczęłam dostawać sporo od koleżanek i kolegów, którzy również podróżowali no i tak się zaczęło :D
Od tamtej pory "trułam" rodzinie i przyjaciołom, kiedy gdziekolwiek wyjeżdżali aby pamiętali o widokówce dla mnie, lub sama wiele podróżowałam. W czasach kiedy byłam nastolatką nie było tak rozwiniętego internetu, w zasadzie dostęp do niego był jedynie w szkole i to kiedy byłam już starsza, lecz z chwilą kiedy pojawił się on w moim domu to szał kupowania się zaczął :D
Do tej pory widokówki, oprócz niespodzianek z wyjazdów rodziny i znajomych nabywałam poprzez takie portale jak allegro, facebook lub tablica.pl. Mam również troszkę sztuk na wymianę i często właśnie wymieniam się z ludźmi z kraju. Dwa dni temu trafiłam na postcrossing.com i jak na razie mam dwa adresy,którym wysyłam widokówki, jednak to jest dopiero początek, ponieważ mam zamiar bardziej zaangażować się w tą "działalność" forumową :D

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-11-21, 20:42
przez Bezsenna
O postcrossingu dowiedziałam się od koleżanki ze szkoły, opowiedziała mi o tym. I od razu po szkole zarejestrowałam się i wysłałam pierwszą kartkę. A z jaką niecierpliwością czekałam na to kiedy i skąd dostanę swoją pierwszą kartkę :)
Wcześniej kartki wysyłałam i dostawałam od znajomych z wyjazdów wakacyjnych.
Ale że lubię niespodzianki to taki sposób otrzymywania kartek z różnych stron świata od nieznajomych osób bardzo przypadł mi do gustu. Wybieranie kartek które mają komuś się spodobać z krótkiego opisu na profilu jest fajnym wyzwaniem i duża satysfakcja jest jak uda się trafić w gust tej osoby.
A poza tym to miła odmiana wysłać lub dostać kartkę w czasach gdzie większość osób korzysta wyłącznie z smsów, komunikatorów i portali społecznościowych.

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-11-24, 17:25
przez drzewko
Zaczęło się od tematu w podręczniku kuzynki do angielskiego w którym były listy od dzieci z innych krajów i krótka notatka o pen pals. Szukałam w internecie już prawie zapisałam się na taką stronkę do pisania z ludźmi z innych krajów.Na jakimś blogu zobaczyłam notatkę o postcrossingu i tak się zaczęło stwierdziłam ze to fajniejsze od listów.

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2013-12-15, 17:53
przez PyskuLaaa
Pierwszy raz o postcrossingu dowiedziałam, się około rok temu z jakiegoś bloga. Spodobała mi się ta zabawa, ale ostatecznie się nie zarejestrowałam. Byłam w okresie przeprowadzki, remontów i po prostu ciężko mi było określić nawet adres na jaki miałyby przychodzić pocztówki do mnie. Ostatecznie w całym wirze przeprowadzkowo wakacyjnym zapomniałam o tym całkowicie.
Natchnienie przyło niecały miesiąc temu kiedy koleżanka powiedziała, że wysyłamy kartkę urodzinową do naszej koleżanki za granicę. W tym momencie żarówka nad moją głową zapaliła się i postanowiłam się zarejestrować. Poczytałam dokładniej o PC np na forum, dowiedziałam się gdzie u mnie można kupić pocztówki i czy w ogóle jakieś ciekawe są.
I wysłałam pierwszą kartkę.! Później następną i kolejną. Pochłoneło mnie to całkowicie.
Z racji tego, że zawsze lubiłam otrzymywać pocztówki i jest wysyłać (co prawda odnosiło się to tylko do kartek wakacyjnych) to cała zabawa dodaje mi jeszcze więcej uśmiechu.
Zaraziłam już koleżankę, która również się zarejestrowała, a dzisiaj widzę się z kolejną.! Wiem, że buzia mi się nie zamknie od opowiadania jakie to fajne. :)

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2014-01-10, 17:44
przez Lilalilo
W Postcrossingu, najbardziej lubię ''adrenalinę'' w momencie otwierania skrzynki - bach, śliczna pocztówka z końca świata.
Zresztą, kto tego nie lubi ;D

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2014-01-12, 01:45
przez Aleksandrja
Ja o postcrossingu dowiedziałam się w dość specyficzny sposób :P Mam korespondencyjną znajomą z Ukrainy. Ona powiedziała mi wszystko co i jak i dla zachęty wysłała do mnie piękną kartkę. Nie byłam jakoś przekonana. Ale gdy tylko zobaczyłam tę kartkę w swojej skrzynce już wiedziałam, że muszę w to wejść. :)

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2014-01-24, 11:47
przez Emma1994
U mnie zaczęło się... W sumie pocztówki były ze mną od zawsze dzięki Dziadkowi i Mamie (Dziadek wyjeżdżał w delegację, a Mama prosiła o pocztówki dla Nas ;) ). W postcrossing zaczęłam bawić się rok temu i teraz już nie mogę bez niego żyć :P [h] [h] [h]

Re: jak to się zaczęło? co Was w tym kręci?

PostNapisane: 2014-03-23, 16:20
przez eeeaaaa
Cześć cześć! :)

A ja szukałam ciekawych muminkowych obrazków w internecie ( bo mam na ich punkcie całkowitego fioła) i znalzałam czyjś poscrossingowy blog :) I tak to się zaczęło ... a pierwsza kartka która dotarła do mojej skrzyneczki była prosto z Finlandii, piękna - z muminkową przygodą! :)